About Me

Tomek
Student ekonomii,moje hobby to internet, blogi, mikroblogi, poznawanie nowych ludzi, network marketing oraz muzyka. Zapraszam do odwiedzania mojego bloga, możliwe że inaczej spojrzycie na świat ;).
Wyświetl mój pełny profil
piątek, 5 marca 2010


Ja miałem w życiu ten problem, dlatego zwracam na niego uwagę, mianowicie jak odmienić myśli człowieka który żyje od nas sporo dłużej, widział więcej, i nauczył się niby więcej. Nie da się, dopóki nie zobaczy, że do czegoś w życiu doszliście. Ciężko wyjść z takiego otoczenia z motywacją do założenia firmy, bycia bogatym itp, bo powiedzą wam że to niemożliwe, nie da się, wy w to uwierzycie i lipa, dlatego potrzeba mocnego charakteru żeby przez to przejść. Z takich rodzin właśnie wychodzą ludzie którzy są zmotywowani iść do pracy na etacie za parę groszy, tak jak moje rodzeństwo, , jestem od nich młodszy o 10 lat, a zarabiam już 3x więcej od nich.

Swoją drogą gdyby nie internet, kontynuował bym tradycję rodziny, która nigdy nie była bogata, i siekał bym te pare groszy na miesiąc, sprzedając swój cenny czas. Po przeczytaniu paru książek na temat biznesu m.in Roberta Kiyosakiego, zastanowiłem się przez chwilę dlaczego moja rodzina jest biedna.Wniosek jest jeden:

Świat się ciągle zmienia, to co miało ważność nie 15, nie 10, nie 7 lat temu, ale 3 lata temu, już jest praktycznie bezużyteczne, więc jak moja rodzina może być bogata skoro żyje światem sprzed 20 lat, gdzie tylko po szkole i studiach można było dostać pracę? Teraz już tak nie jest LUDZIE !! Skończcie szkołę, pomęczcie się te 15 lat ucząc jakiejś biologii, geografii która wam się do niczego nie przyda, a pójdziecie do pracy na etacie za 1800zł miesięcznie na ręke w dobrym wypadku. Nie mówię tutaj żeby nie chodzić do szkoły, a jedynie nie uczyć się rzeczy które w ogóle wam się w życiu nie przydadzą.

Nie krytykuje też pracy na etacie ale to jest zwykłe okradanie, manipulacja, podatki zżerają prawie 50% naszej pensji, gdy w tym samym czasie bogaci biznesmani i inwestorzy są obdzierani podatkami rzędu 0-20%. Swoją drogą gdyby nie było takich głupich ludzi którzy wierzą w to że po szkole będą zarabiali dużo pieniędzy, nie mógłbym iść w tej chwili na przeciwko do spożywczaka, bo pani sklepikarka po studiach by się zbuntowała i założyła biznes ;)


0 komentarze:

Prześlij komentarz